10 lipca 2017

Guess I’m a bad liar

Anastasia Vibora
 dwadzieścia jeden lat  — nadludzka prędkość  — najmłodsza z rodzeństwa

Okradziono cię. Cóż za ironia. Okradziono cię, córkę naczelnego złodzieja i siostrę jego równie niepoprawnych synów. Okrutnie wydarto z twych rąk prawo do podejmowania własnych decyzji, popełniania błędów i kształtowania życia, które tylko pragnęłaś uczynić znośnym. To oni ci to zrobili, Anastasia. Ci, którym najbardziej ufałaś. Ci, którzy byli dla ciebie wzorem. W porządku. W porządku, oni przecież tylko chcieli dla ciebie dobrze. Mówili, że będą cię chronić, że jesteś zbyt krucha, zbyt słaba, że nie podołasz, że to styl życia daleki dla kogoś, kto przez większość swojej egzystencji pławił się w wygodach i nie wiedział kim tak naprawdę jest. Rozumiesz. To ta sławna braterska, bezwarunkowa miłość, która sprawia, że widzą w tobie małą dziewczynkę. Naprawdę rozumiesz. Uznajesz nawet, że to słodkie. Tak, słodkie, choć przecież to zupełnie nie pasuje do wizerunku zimnych skurwieli, który próbują stworzyć, prawda? Ale oni cię nie znają, Anastasia. Minęło zbyt mało czasu odkąd pojawiłaś się w ich życiu, by mogli z całym przekonaniem orzec, że wiedzą o tobie wszystko. Myślą, że jesteś taka jak matka. Myślą, że prędzej czy później tak samo jak ją, opuści cię odwaga, że znudzisz się tym życiem, a to będzie dla nich wyłącznie problemem. Już jest, prawda? Uważają, że jesteś słaba. Tylko dlatego, że popełniłaś jeden błąd. Jeden! Zupełnie tak jakby oni nigdy nie mieli prawa się mylić. Nie znają cię. Nie wiedzą, że potrafisz skutecznie wyciągać wnioski ze swoich pomyłek, że wszystko starannie analizujesz, że obserwujesz każdy ich ruch. Oczywiście mają rację, gdy twierdzą, że kierują tobą emocje. Nie zmienisz swojej natury, jesteś kobietą. Czasami wrzeszczysz, płaczesz, śmiejesz się kiedy nie wypada i zdecydowanie zbyt dużo mówisz. Czasami pozwalasz by emocje wpływały na podejmowane przez ciebie decyzje, ale kłamstwem byłoby stwierdzenie, że członkowie twojej rodziny należą do osób o wyjątkowo spokojnym usposobieniu, które warunkuje ich styl życia. Księżniczko, to nie jest robota dla ciebie. Tak mówią. Nie wiedzą jednak, że tobie zależy bardziej, że ty jedna tak naprawdę masz w tym jakiś cel. Próbujesz im udowodnić, że tak jak oni należysz do rodziny. Pragniesz być częścią całości, a nie zbędnym elementem, który nie pasuje do układanki. Śmieją się z ciebie. Mówią, że możesz zostać kim chcesz, ale zapominają, że ty również jesteś dzieckiem swojego ojca i nie jesteś w stanie zmienić rytmu w jakim płynie krew w twoich żyłach.


dodatkowe  powiązania

hej, hej.  przepraszam za wszelkie błędy jakie popełniłam i popełnię, miałam bardzo długą przerwę od blogów i wciąż nie potrafię pisać kart.
buźka Blanca Padilla
kontakt: czesc.hej.witaj@gmail.com 

18 komentarzy:

  1. [Kochana córeczka tatusia! ❤️ Cześć!]

    Antonio Vibora

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Heeeeeeeej, siostrzyczko! Mamy teraz taki wspaniały komplet rodzinki <3 A ile rzeczy do ustalenia, hohoho, zebranie rodzinne się nam przyda :D Przy okazji wspomnę jeszcze, że nie masz, o co się martwić, bo karta jest naprawdę bardzo mi się podoba i jest tak ładnie napisana, a prostota to duży plus. ]

    (ten kochańszy) braciszek Aaron

    OdpowiedzUsuń
  3. [Widzę, że wasza rodzinka rośnie w siłę i mam nadzieję, że nie rozbijecie mi Londynu, no! W każdym razie, kartę bardzo dobrze się czytało. Naprawdę. Masz lekkie pióro i wcale tej przerwy od blogów nie widać! Zdjęcie też jakoś tak mi pasuje do tej panny. Serio. Z nadludzką prędkością pewnie wszystko jest łatwiejsze! Nie będę się bardzo rozwodzić, no bo po prostu nie ma po co; wiedz, że postać wyszła Ci fenomenalnie i chętnie porwę Cię na wątek (żeby powkurzać Twoich braci zwłaszcza, hihi :D). O dziwo (leń ze mnie ostatnio okropny), mam nawet pewien zarys pomysłu. Mianowicie, mój ognisty pan przed burzą parał się trochę złodziejstwem (co mu przeszło, teraz woli informacje i szkoda mu na to czasu). Przyszło mi do głowy, że mogli się spotkać (w dowolnych relacjach, czy kupowała od niego broń, czy jakoś przypadkowo, czy nawet była chwila mięty - to już mniejsza) i... okradli się wzajemnie. :D Wiesz, oboje myśleli, że straszne z nich spryciuly, bo wykiwały drugą osobę, tymczasem, oboje coś zabrali i stracili... i od tamtej pory żadne z nich się nie widziało. Oczywiście, nie narzucam, tak o mi przyszło do głowy :D Bawcie się długo i jak najlepiej! Buzi <3]

    najgorętsza 1/3 administracji & Anubis Ahern

    OdpowiedzUsuń
  4. [No i jest kochana siostrzyczka, cała rodzinka juz powitała, a ten okropny restrykcyjny braciszek został na samym końcu. O karcie juz mowilam ze mi sie podoba, bo podglądałam, ba nawet odświeżłam co chwila. Buźka i samo zdjęcie tez pasuje do naszej małej Żmijki, wiec tylko czekać aż będzie pluć jadem. Wpadlaś na jakieś błyskotliwe pomysły w sprawie wątku?]

    (ten mniej ukochany) braciszek Alex

    OdpowiedzUsuń
  5. [Już wiadomo kogo tatuś widziałby, jako swojego następcę. Ale ciiii, nic nie mówiłam. Antonio ucieszyłby się w końcu ze spotkania z córką, którą tak bardzo wszyscy chcieli chronić i wmawiać, że to nie dla niej biznes. Na pewno byłby mile zaskoczony, jak i pewnie ona mogłaby być, jeśli słyszała o jego "śmierci".]

    Antonio Vibora

    OdpowiedzUsuń
  6. // Dzięki za miłe słowa. Z tym zasłanianiem to luz. Taka kolej rzeczy. Moc tym razem brałam ze spisu, trochę dostosowując jej opis do usposobienia mojej postaci. Zobaczymy jak to dokładnie będzie na fabule, ale na razie zapowiada się dobrze. Na razie prowadzę tylko jeden wątek więc jeśli miałabyś chęć zacząć coś pomiędzy naszymi paniami to bardzo chętnie przyjmę kolejną duszę do gry. Może porywcza Nastia znajdzie w Lise katalizator dla swojej natury, a może Karlssonówna w przeciwieństwie do rodziny Anastasii uwierzy w siłę jej charakteru. Kto wie.

    Lise Karlsson

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cześć! Jako że zareklamowałam Cecila już chyba całej reszcie Waszej rodzinki Żmij, przychodzę, żeby Anastasię również serdecznie powitać i dać znać, że gdyby kiedyś potrzebowała profesjonalnej opinii lekarza (technicznie mikrobiologa, ale co to za różnica, no nie...), to wiesz, gdzie się zwrócić ;)]

    Cecil Hyde

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Jak można nie lubić Boltona? Taki uroczy kochany człowiek! ♥
    Ja wpadłam na coś innego, żeby to trochę urozmaicić. Ale tutaj mam kilka opcji.
    1. Anubis ma rzecz, ukradzioną jej. A ona posiada tę ukradzioną jemu. Przez pośredników umawiają się na osobistą wymianę. Żadne z nich nie wie o wzajemnych mocach. Tu mam pomysł, by Ana, słysząc o nim tyle paskudnych rzeczy chciała się jednak zemścić... lub któryś z jej braci (nie znam dokładnie waszej ustalonej relacji, wnioskuję na podstawie karty), chcąc ją chronić (bo uważał, że dziewczyna sobie nie poradzi), zatrudniłby pana, który miałby Anubisa wyelminować. Ale w cudowny sposób... bo przyszedłby mój biedak na spotkanie, widzi Anastasię, a tu ktoś z góry wylewa na niego benzynę w celu podpalenia... oczywiście, niepotrzebna byłaby iskra, bo Anubis pod wpływem łatwopalnej substancji po prostu stanąłby w płomieniach. I tu mamy komiczną sytuację, bo Seth jest płonąca zapałka, a Ana pewnie trochę by się przestraszyła. Rzecz jasna, jemu padłoby trochę na mózg (w końcu jest dość pieprznięty psychicznie) i nie potraktowałby tego jako atak, a pewnie zaproponowałby jej kawę (tak, on nie jest normalny XD). Jeśli Ana sama by to planowała... no cóż, nie wyszłoby jej. Jeśli bracia, mógłby chcieć jej pomóc coś im udowodnić.
    2. Seth faktycznie nie ma tego, czego ona chce. Dziewczyna jednak nie daje za wygraną i wchodzi mu na głowę. Pewnego dnia, gdy wchodzi do mieszkania zastaje ją w środku (nadludzka prędkość... wbiegła zanim zamknął drzwi xD) Wytłumaczy jej powoli, że naprawdę tego nie posiada i niech nie robi scen, bo ona też go okradła. Ewentualnie poczęstuje ciasteczkami i siłą odstawi do domu.
    Chyba że wolisz coś negatywnego. Mojego biednemu ognikowi ostatnio brakuje czegoś poztywnego i kogoś do tulenia xD]

    Anubis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [To Alex jest ten od nadopiekuńczości i by Anubiska przegnał na cztery wiatry jakby chciał mu siostrę utulić, a ci ci, psik psik! ]

      Alex

      Usuń
  9. [Hej, cześć! Mamy wszystkie Żmije, teraz czekamy na resztę sióstr Ahern i robimy wojnę! <3 Polubiłam Anastasię. Tekst jest napisany w ciekawy i wciągający sposób i naprawdę zdziwiłam się, kiedy wspomniałaś o przerwie w blogowaniu. Przyznaj się, pisałaś coś dla siebie podczas nieobecności na blogach! Przerwy nie widać, masz przyjemny styl. Nie bój żaby. c:
    Wielu pomysłów, ciekawych wątków i czasu, a przede wszystkim dobrej zabawy! <3]
    ta leniwa 1/3 administracji & Izzy Ahern

    OdpowiedzUsuń
  10. // Ano, to jak tego potrzebuje to może powinna jednak odciąć się skutecznie od tego światka i od swoich więzów krwi i ustabilizować się w jakimś ciepłym związku? <3 Tego jej w takim razie życzę.

    Lise

    OdpowiedzUsuń
  11. [Dobra, troszkę pomyślałam i co ty na to, żeby Alex miał jakiś zatarg z pewnym nie do końca przyjemnym gościem, a jeden z jego ludzi celowo zaczął się kręcić wokół Nast, wiedząc kim jest. No jakiś młody przystojny panicz, zaczął czarować Anastasię pakując ją prosto w pułapkę, która miała zmusić jej starszego braciszka do odkupienia win wobec "biznesmana". Powiedzmy, że Alex miał coś dla niego ukraść, ale jak już ukradł, to pojawił się ktoś, kto dał za to dużo lepszą cenę i się pan biznesman wkurzył. Co ty na to? Nast dostanie znowu opieprz od brata za lekkomyślność bo poleciała na ładne oczka jakiegoś chłoptasia :D ]

    Ten zły i okropny brat

    OdpowiedzUsuń
  12. [Od razu się przyznam, że kartę Any podglądałam jeszcze w roboczych. Już wtedy strasznie mi się podobało to co Ci wyszło, ale teraz mam idealny pretekst aby pozachwycać się jeszcze bardziej. No hejka naklejka!
    Twój styl pisania jest dokładnie taki jak lubię. Aż trudno mi tu wytłumaczyć do czego dążę. Z jednej strony w całym tym tekście jest tak wiele emocji, że trudno przez niego przebrnąć bez głośnych wdechów, a z drugiej jest tak przyjemny, że chciałoby się więcej. Wracając do mnie, dziękuję ślicznie za tak miłe słowa. Razem z Lenką się tutaj rumienimy.
    Na wątek jak zwykle jestem chętna, nawet jeśli ostatnio niemal topie się w tych wszystkich odpisach. Ale trudno byłoby ominąć taką okazję, wreszcie dwie, silne kobiety. Lenka mogłaby próbować wcisnąć coś twojej pani, a gdyby już się dowiedziała że rozmawia z samą panną Viborą, szybciutko chciałaby się wycofać, nie sprowadzając na siebie gniewu całej reszty wężowej rodzinki.]

    Elena Belorusova

    OdpowiedzUsuń
  13. [Dziękujemy bardzo! Może się kiedyś skusimy na jakiś post fabularny. :D]

    Felix Wharton

    OdpowiedzUsuń
  14. [Powiem, że nawet myślałam o wątku, ale kurczę, najmniejszego punktu przecięcia ich rzeczywistości tutaj nie widzę. :c Gdyby mi coś jednak do głowy wpadło, to na pewno się zgłoszę!]

    Felix Wharton

    OdpowiedzUsuń
  15. [Hmm, tak, to całkiem prawdopodobne, ale też nie wiem, jak jej i przy okazji Cecila zdolność mogłyby wyjść na światło dzienne, bo domyślam się, że gdyby wiedziała, że Hyde też dostał co nieco po burzy, mogłaby mu trochę bardziej zaufać, w razie czego mieliby czym się nawzajem szantażować. Dlatego może on przez przypadek gdzieś by ją zobaczył jak wykorzystuje swoją moc i by się zainteresował? Albo Anastasia przyłapałaby Cecila na jakichś podejrzanych działaniach, tyle, że w jego przypadku to raczej trudniejsze, bo raczej z boku nie widać, że cokolwiek robi. Ewentualnie można by założyć, że Cecil ją rozpozna, bo zna kogoś z jej rodziny i domyśl się co nieco.]

    Cecil Hyde

    OdpowiedzUsuń
  16. [Nie wiem, jak brzmiało to w twojej głowie, ale tutaj pomysł brzmi nieźle. Taki standardowy, zgrywający się z "naturą" rodzinki. Może spróbować ukraść jakiś interesujący nowy nabytek, figurkę, wazę, czy cokolwiek, co ma jakąś wartość. Tylko, jak to potoczy się dalej. Nie mam wyobrażeń, ale dlaczego by nie spróbować pociągnąć tego jakoś... Obawiam się, że ja nic lepszego nie wymyślę.]

    (nie)najlepszy ojciec pod słońcem

    OdpowiedzUsuń
  17. [Właśnie nie wiedziałam jak z tym krzywdzeniem u niej, dlatego rzuciłam tak czysto teoretycznie. Ale cieszę się, że chociaż drugim trafiłam. I to z włamaniem mi pasuje, nawet bardzo. Nubiś pewnie dostałby zawału, że dodatkowo połączyła go z Cieniem i znalazła jakieś dowody, ale potem zdałby sobie sprawę, że przecież dobrze się ukrywa. :D
    Spóźnione gratulacje obronionego licencjatu ♥]

    Nubiś

    OdpowiedzUsuń